WYDARZENIA

Jedyna taka studniówla

  • Print

 Polonezem Wojciecha Kilara z filmu Pan Tadeusz rozpoczęli swój pierwszy dorosły bal uczniowie Zespołu Szkół Stowarzyszenia Wspierania Edukacji i Rynku Pracy im. Stanisława Staszica w Łomży. Ich studniówka różniła się zdecydowanie od innych, organizowanych w tych dniach – prócz uczniów technikum fryzjerskiego i hotelarskiego uczestniczyli w niej uczniowie Zasadniczej Szkoły Zawodowej. Pierwsza grupa rozpoczęła odliczanie dni do matury, druga – do egzaminu zawodowego.

Imprezę, zorganizowaną w Restauracji Perła, rozpoczęła dwójka prowadzących: Żaneta Sieniawska i Bartek Jastrzębski. Popłynęły słowa podziękowań pod adresem nauczycieli i wychowawców, dyrekcji, rodziców i organu prowadzącego szkołę, który reprezentował prezes Zarządu Głównego SWEiRP – Roman Szmyt. Uczniowie zapewnili o swojej wdzięczności za trud włożony w ich naukę i wychowanie oraz przekazali kosze i wiązanki kwiatów, po czym przyszedł czas na wystąpienie dyrektora Andrzeja Kopki - kilka słów podsumowania trzy- i czteroletniego okresu nauki, życzenia powodzenia na maturze i egzaminach zawodowych oraz szczególne podziękowania dla wychowawców klas: Haliny Rutkowskiej, Justyny Brzóski i Izy Szumowskiej oraz rodziców. Wiele ciepłych słów właśnie od nich usłyszeli główni aktorzy tego spektaklu - abiturienci.

- Poloneza czas zacząć. Pan Dyrektor rusza i z lekka zarzuciwszy wyloty kontusza i wąsa pokręcając, podał rękę Zosi i skłoniwszy się grzecznie w pierwszą parę prosi – tak, parafrazując dzieło wieszcza Adama, Żaneta zaprosiła koleżanki i kolegów do poloneza.

Co prawda dyrektor Kopka wąsów nie nosi, ale rzeczywiście ruszył w tan, jako pierwszy wraz z Żanetą. Dziewczyna zapracowała na ten zaszczyt przez wszystkie lata nauki, utrzymując średnią ocen powyżej 5,0 i trzykrotnie uzyskując stypendium Prezesa Rady Ministrów.

Po polonezie w ciekawym układzie choreograficznym, przygotowanym z uczniami przez nauczycieli wychowania fizycznego – Annę Wiśniewska i Andrzeja Żelaznego, przyszedł czas na uroczysty toast. Bezalkoholowym szampanem wzniósł go prezes Roman Szmyt.

- Kiedy ponad piętnaście lat temu ogłaszaliśmy pierwszy nabór do naszej szkoły, nikomu nawet nie śniło się, że doczekamy tak dużej liczby absolwentów – wspominał Pan Prezes. – Dzisiaj kolejny rocznik zbliża się do końca swej edukacji z radością wprowadzamy poszerzoną formułę studniówki, bo przecież wszystkich was czeka pierwszy poważny egzamin. Będziemy za was trzymać kciuki i cieszymy się, ze mogliśmy wam pomóc przygotować się do dorosłego życia.

Życzenia dobrej zabawy – od prezesa Szmyta – spełniły się prawie natychmiast. Po ciepłym posiłku młodzież ochoczo ruszyła na parkiet, zapominając na kilka godzin o przedegzaminacyjnym stresie. Przednia zabawa trwała do 4.30.

- Nasi uczniowie dowiedli, że są wystarczająco dorośli, by uczestniczyć w podobnych balach – stwierdził dyrektor Andrzej Kopka. – Wszyscy bawili się znakomicie i jak na uczniów przystało. Nie odnotowaliśmy żadnych przypadków naruszenia zasad obowiązujących w szkole i na imprezach przez nią organizowanych. Udział najstarszych roczników Zasadniczej Szkoły Zawodowej na stałe wejdzie do szkolnej tradycji. Zapraszamy do galerii

slk